Krótki spacer po Lublinie

Krótki spacer po Lublinie

Czy jadąc 500 km do miasta, którego się zupełnie nie zna, by spędzić tam zaledwie 2 godziny, można cokolwiek w nim zobaczyć? Czy ma to jakikolwiek sens? Staram się pokazywać, że niemożliwe nie istnieje, dlatego odpowiedź na te pytania brzmi oczywiście „tak”.

W Lublinie nie byłam nigdy

A na ten pierwszy raz pogoda trafiła się… trudna. Temperatura na minusie zdecydowanie nie ułatwia zwiedzania, śnieg i śliskie chodniki nie zachęcają do spacerowania. Szkoda by jednak zmarnować taką okazję, zwłaszcza, gdy nie ma pewności, kiedy się powtórzy.

Razem z moim przewodnikiem założyliśmy czapki na głowy, owinęliśmy się szalikami i stawiliśmy czoła zimie, która spoglądała na nas groźnie zza okien kawiarni.

Jeśli chcesz na bieżąco śledzić moje podróże małe i duże, wpadnij na instagram (klik)

Nie tylko Warszawa ma Krakowskie Przedmieście

W Lublinie jest to wyjątkowo długa ulica przechodząca w deptak, obok którego znajduje się aktualnie modernizowany Park Litewski. Chociaż zimą i podczas remontu nie jest zbyt atrakcyjny, latem z pewnością przyciąga rzesze mieszkańców i turystów. Idąc obok kawiarni i restauracji, a następnie przez bramę z czerwonej cegły, wchodzi się do starej części miasta, której plan budowy różni się nieco od tego typowo europejskiego, składającego się z rynku w centrum i przecinających się pod kątem prostym uliczek.

w lublinie 2

Fary nie ma, jest plac

Przypomina trochę rynek, którego mi brakowało w architekturze miasta. Powstał po rozebraniu kościoła pw. św. Michała Archanioła i otoczony jest kolorowymi kamienicami. To dosyć spora powierzchnia nadająca się na wszelkiego rodzaju wydarzenia publiczne, jednak w połowie stycznia jest opustoszała. W okolicy znajduje się park, idealne miejsce spotkań przy sprzyjającej pogodzie, Teatr Stary, którego największym atutem jest kameralna atmosfera oraz restauracje, kawiarnie i puby, w których można dobrze zjeść i miło spędzić czas.

w lublinie 1

Zamek

Wyjątkowo zadbany, wyremontowany, wyraźnie odznaczający się na linii horyzontu, mimo że jego kolor praktycznie nie różnił się od otoczenia przykrytego kilkucentymetrową warstwą śniegu. Ze względu na liczne przebudowy łączy różne style architektoniczne, między innymi romański i neogotycki. W czasie wojny wykorzystywany jako więzienie i miejsce kaźni, aktualnie siedziba Muzeum Lubelskiego.

Odwracając się tyłem do jego fasady można podziwiać spokojną okolicę, natomiast wchodząc na szczyt wieży – panoramę miasta.

w lublinie 3

Spokój

Lublin jest 9. największym miastem w Polsce pod względem populacji oraz największym na wschód od Wisły, ale urzekł mnie szczególnie brak tłumów na ulicach, względna cisza i spokój. Nie było konieczności wymijania kogokolwiek na chodnikach czy też nieumyślnego wpadania na obcych ludzi. Najprawdopodobniej jest to zasługa stycznia i zimy, która jak zawsze nas zaskoczyła, dlatego ponowną wizytę zaplanuję latem.

Kto wie, może wtedy będę mogła bez problemu stwierdzić, jakie jest to miasto oczami poznanianki?