Nic nowego

Nic nowego

Być może będzie to zbytnia śmiałość z mojej strony, ale odważę się stwierdzić, że w internecie wszystko już było.

Scenariusze są różne.

Od małego uczysz się grać na gitarze i śpiewać, a przez ten czas zdążyłeś już osiągnąć poziom wprawiający znajomych w podziw. Granie ze słuchu też nie sprawia Ci problemu, dlatego wpadasz na genialny pomysł nagrywania coverów aktualnych hitów i wrzucania ich na youtube.

Było. Setki innych Cię wyprzedziło.

Lubisz robić zdjęcia, a za pieniądze z pierwszej poważnej pracy kupiłeś lustrzankę. Chcąc się dzielić swoją pasją i zyskać feedback od bardziej doświadczonych (nie)znajomych zaczynasz codziennie publikować na Instagramie.

Było. Są tysiące takich projektów, w tym mój.

Twoim ulubionym miejscem w domu jest kuchnia, w której dzieje się prawdziwa magia. Bierzesz stare przepisy babci, dodajesz coś od siebie i w efekcie powstaje zaskakująca kulinarna rewolucja. Swoje poczynania prezentujesz gronu odbiorców w internecie.

Było. Zginiesz w tłumie innych „reformatorów”.

Scenariusze są różne, a jednak tak bardzo podobne.

W momencie, w którym zdasz sobie sprawę z jak wielką grupą ludzi dzielisz swoje zainteresowania, zaczynasz mieć wrażenie, że nie masz wpływu na zakończenie swojego scenariusza. Przecież bez względu na to, jak bardzo skomplikowany jest Twój problem, z całą pewnością ktoś już napisał na ten temat książkę. Nie ważne, jak piękną napisałeś opowieść, jej schemat pojawił się już w jakimś dziele na przestrzeni wieków.

Wszystko już było. Prawdopodobieństwo, że dorzucisz coś nowego na stół jest bliskie zeru.

wykres nic nowego

W internecie było już wszystko. Nie ma miejsca na nic nowego.

Ale to nic złego.

Chociaż nie masz wpływu na to, czy będziesz pierwszy w swojej dziedzinie, to dzięki włożonej pracy i wytrwałości możesz być w niej najlepszy.

Chociaż youtube pełen jest artystów coverujących innych artystów, to Twoje wykonanie może podbić internet i zdobyć serce autora. Potrzeba Ci tylko kreatywności i pracy nad osiągnięciem celu.

Chociaż zdjęcie tego budynku, które właśnie udostępniłeś, doczekało się już setek wersji, to Twoja może okazać się najciekawsza i otworzyć Ci drzwi do popularności w tym serwisie. Potrzeba Ci tylko pomysłu na siebie i pracy nad własnym, niepowtarzalnym stylem.

Chociaż blogów kulinarnych jest dzisiaj na pęczki, nie oznacza to, że Twój nie może okazać się ulubionym miejscem millenialsów znudzonych starymi rozwiązaniami i chętnych do eksperymentowania. Nie potrzeba Ci zdolności kulinarnych, bo te już masz, za to przydałaby się wizja i włożenie pracy w jej realizację.

POMYSŁ + PRACA = COŚ LEPSZEGO

wykres pomysł+praca

Ten genialny, innowacyjny pomysł, który „pojawił się sam”, tak naprawdę nie pojawił się sam. Najpewniej widziałeś gdzieś coś podobnego, zapomniałeś o tym, po czym w kluczowym momencie podświadomość przyszła z pomocą. I to jest ok, nie ma w tym nic złego.

Amerykański pisarz Austin Kleon jest autorem książki „Twórcza kradzież” („Steal like an artist”). Występował także podczas jednego z TED talks, gdzie tłumaczył nam, że nie ma nic złego w korzystaniu z rozwiązań innych ludzi. Przeciwnie, warto brać od nich wszystko to, co uznamy za ważne i z połączenia stworzyć coś nowego. Lepszego.

Bo dobry artysta się inspiruje. Świetny kradnie.

Zaryzykuję stwierdzenie, że w internecie wszystko już było. Poza nim także. Jednak nie ma to większego znaczenia.

Jeżeli nie możemy być pierwsi, możemy być lepsi.