Wszyscy zaczynamy od nowa

Wszyscy zaczynamy od nowa

Północ, 1 stycznia. Niebo roziskrzone fajerwerkami, w ręce kieliszek szampana, w głowie jedna myśl – zaczynam od nowa. Co było, to było, nie ma potrzeby tego rozpamiętywać. Tym razem będzie inaczej.

Plan działania jest gotowy, wszystkie stare sprawy domknięte, siła i chęć do działania w pełnej okazałości. Na kartce widnieją zapisane z rozmysłem kolejne kroki prowadzące do sukcesu. Nie będzie to prosta droga, przeciwnie, będzie wiodła od porażki do porażki, ale to nie ma najmniejszego znaczenia, bo to nowy początek.

ruszamy od nowa

Ten jeden dzień

Wtedy wszystko się zmienia. Stopniowo, z rozmysłem, z pełną świadomością działania. Albo i nie. Nagle, ze stanowczością i głębokim przekonaniem, że to właściwa decyzja. Bez względu na sposób, ten dzień jest świeżym startem, pierwszą stroną niezapisanej książki. A Ty zamierzasz napisać w niej bestsellerową powieść, której fabuły pozazdroszczą najlepsi pisarze i scenarzyści chodzący po tym świecie.

Tylko wiesz co?

To wcale nie musi być 1 stycznia

Całkowitej zmianie życia rzadko kiedy towarzyszą pokazy sztucznych ogni na nocnym niebie, a szampan ustępuje miejsca innym trunkom. A może też kawie i długim, nieprzespanym nocom. Chłód nie wciska się w miejsca nieosłonięte szalikiem, bo ten jeden dzień może być akurat latem. Podczas wakacji na Mauritiusie.

Chociaż niektórym najlepiej myśli się, gdy słońce już dawno schowa się za horyzontem, a całe miasto zdaje się spać, to nie musi być ta pora. Równie dobrze sprawdzi się mglisty poranek obserwowany przez okno z kubkiem herbaty w dłoni, pracowite południe w drodze między jednym wyzwaniem a drugim, wieczór pachnący latem, słońcem i wolnością.

To wcale nie musi być raz na 12 miesięcy

Ludzkość stworzyła swoje kalendarze, by odpowiadały zmianom zachodzącym w przyrodzie. Lubimy stałość, regularność, porządek, do tego takie rozwiązanie likwiduje konieczność myślenia, co będzie w danym czasie. Jednak mają się one nijak do tego, w którym momencie postanowisz zacząć od nowa. Może to być raz na parę lat, może co kilka miesięcy, w sposób kaskadowy. W naszym życiu dzieje się tak wiele – nowe znajomości, związki, rozstania, przeprowadzki, podróże. Urodziny, rocznice, święta, spotkania. Nagłe straty, zaskakujące zyski, zmieniające perspektywę odkrycia. Wypadki.

Trudno jest przewidzieć chwilę, w której cały świat wywróci się do góry nogami. Równie trudno jest powiedzieć, czy to jednorazowe wydarzenie.

U znajomego akurat będzie raz, a dobrze.

U Ciebie może to być kilka sytuacji następujących po sobie na przestrzeni tygodni.

To wcale nie musi być

A przynajmniej Ty nie musisz widzieć, że *to jest*. Zbyt rzadko rozmawiamy szczerze sami ze sobą, przez co wiele aspektów poszczególnych dni nam umyka. Nie dostrzegamy pewnych detali, jednak czujemy, że coś jest nie ok. W naszych oczach powód zmiany może nie egzystować, mimo że dla innych jest on oczywisty.

I to też jest ok. Chcesz zmiany, chociaż nie wiesz dlaczego? Cała naprzód.

Jeśli czujesz, że to najwyższy czas, by zacząć od nowa – just do it.

gramy od nowa

Zamykamy za sobą pewne etapy, dopisujemy ostatnie zdania rozdziału, który staje się przeszłością. Odnajdujemy odwagę, by obrócić codzienność o 180 stopni i siłę potrzebną do odnalezienia się w nieznanej dotychczas rzeczywistości. Zwlekamy lub działamy natychmiastowo. I chociaż czekanie na właściwy moment nie ma sensu, kiedy uważamy, że już nadszedł – działamy.

Zmieniamy, poprawiamy, szukamy. Wierzymy, że będzie lepiej.

Bo tak naprawdę wszyscy zaczynamy od nowa. Każdy w swoim czasie.

Teraz Twój ruch.